Pierwszy dzień kalendarzowej wiosny, a ja nadal nie wierzę w to, co widzę za oknem. ! Nie chcę. Mam pomysł! Może jak przestanę czekać na tą wiosnę to się pojawi! :D Chytry plan haha. :D
Dziś zrobiłam sobie przecudowny trening po którym czuje się niesamowicie. Zabawne jest to, że najbardziej lubię siebie zaraz po treningu, taką spoconą, rozczochraną i rozmazaną. Ale najważniejsze - szczęśliwą. :) Nie wyobrażam sobie dnia bez treningu, nie musi to być Ewa Chodakowska, ale musi to być JAKIKOLWIEK ruch. Bez tego dzień jest niepełny, nie wykorzystany przeze mnie w 100%, a tego wręcz nienawidzę. :)
Zachęcam wszystkie Was do przeczytania tego artykułu: http://wyszlo.com/powiem-ci-dlaczego-nie-biegasz/ Mocne, ale prawdziwe słowa! Niech każda z Was je przemyśli i weźmie do swojego serduszka. :)
Teraz kawka i trzeba coś ciekawego porobić. :)
"Powiem
Ci, dlaczego nie biegasz, słonko. Bo Ci się nie chce. Bo to boli. Bo to
nie daje wyników w tydzień. Bo w poniedziałek o północy wolisz bujać
się z po mieście i pałaszować z koleżankami puste kalorie, niż się
spocić. Bo nie widzisz potrzeby. Bo dowolny duży producent ubrań zmienił
dla ciebie rozmiary swoich ciuchów tak, że wciąż wbijasz się w 38, choć
w samym tyłku masz dobre 3 kilo więcej."
62/100

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz